W Polsce początek listopada to czas kiedy wracamy myślami i wspomnieniami do ludzi, których z nami już nie ma. Dla mnie wspomnienie Wszystkich Świętych było czasem kiedy wracało się do domu ze studiów, porządkowało groby najbliższych na cmentarzu i przygotowywało rodzinny obiad i całe zaplecze ciast dla rodziny, która zawsze do nas przyjeżdża. To czas spotkań, rozmów i spotykania z ludźmi, czasami tylko przelotem w uliczkach pomiędzy grobami najbliższych.
Jak wyglądał 1 listopada w Kazachstanie? Normalnie… Pośród wszystkich swoich obowiązków, ludzie nie zatrzymali się aby pomyśleć, że życie jest ulotne. W Kazachstanie jest to dzień jak każdy inny, nie jest dniem wolnym, ani w szkole, ani w pracy. W tym roku w tym czasie przypadły tygodniowe wakacje, więc dzieci nie chodziły do szkoły. W naszej parafii trwały rekolekcje dla dziewczyn. Tematem było Boże Miłosierdzie. Rekolekcje te podsumowywały, zakończony Rok Miłosierdzia. Ale czy Boże Miłosierdzie może się skończyć?
Na rekolekcje przyjechało 19 dziewczyn. Od nas, z naszych domów i parafii było 7 dziewczyn, zaś reszta to dziewczyny z pobliskich parafii. Najdalsza oddalona jest o ok. 200 km. Plan był bogaty w treści i napięty, jednak znalazło się miejsce na wszystko, czyli modlitwę, rozmowy i naukę, często przez zabawę i prace artystyczne. Mogłam pomagać przy rekolekcjach, każdą wolną chwilę starałam się spędzić wraz z dziewczynami. W tym czasie dzieliłam swoje obowiązki w domu z rekolekcjami. Mogę powiedzieć, że dziewczyny ubogaciły mnie swoją postawą, rozmowami i tym jak one rozumieją Boże Miłosierdzie.
Wracając do Wszystkich Świętych...
1 listopada wieczorem parafianie, nasze dzieciaki, my i uczestniczki rekolekcji pojechaliśmy na Mszę Święta na cmentarzu. Cmentarz jest mieszanką religii: najwięcej jest mogił muzułmańskich, można je poznać po księżycu i specjalnej konstrukcji. Kolejnymi mogiłami są mogiły prawosławne. Cechuje je krzyż. Mogił wyznania Rzymsko-Katolickiego jest niewiele. Ale są… Tu w Kapchagay, cmentarze nie są często odwiedzane, jeśli jednak ktoś przychodzi odwiedzić mogiłę, to przynosi również i pozostawia na niej coś słodkiego, np. cukierki. Zdarza się też, że ludzie przynoszą alkohol i zostawiają kieliszek (oczywiście nie pusty) na grobie dla zmarłego. Nagrobki muzułmańskie można porównać budowlą do grobowców. Często są one ogrodzone, a na ogrodzeniu widnieje księżyc, symbol islamu. Nagrobki chrześcijańskie to przeważnie krzyż i drewniana lub wykonana z jakiegoś tworzywa rama otaczająca mogiłę. Na nagrobku jest też zdjęcie zmarłego.
My wraz z naszymi dzieciakami, siostrami i księżmi przez ponad tydzień jeździliśmy modlić się za naszych zmarłych na pobliski cmentarz. Dzieciaki w ten sposób uczą się tego, że życie człowieka tutaj na ziemi przemija, ale dzięki wierze, wiemy, że w niebie przygotowane jest dla nas wieczne mieszkanie.
Po zakończonych rekolekcjach, w czasie trwających jeszcze ferii, starałyśmy się przebywać z dziećmi jak najwięcej na świeżym powietrzu. Wraz z Siostrą Emilią, która pełni w parafii funkcję katechetki, zorganizowałyśmy prace porządkowe przy domach, uporządkowaliśmy boisko do grania w piłkę nożną.Był też wyjazd do Almaty do parku i kina. Odpoczęliśmy nieco przed powrotem do szkoły.
My wraz z naszymi dzieciakami, siostrami i księżmi przez ponad tydzień jeździliśmy modlić się za naszych zmarłych na pobliski cmentarz. Dzieciaki w ten sposób uczą się tego, że życie człowieka tutaj na ziemi przemija, ale dzięki wierze, wiemy, że w niebie przygotowane jest dla nas wieczne mieszkanie.
Po zakończonych rekolekcjach, w czasie trwających jeszcze ferii, starałyśmy się przebywać z dziećmi jak najwięcej na świeżym powietrzu. Wraz z Siostrą Emilią, która pełni w parafii funkcję katechetki, zorganizowałyśmy prace porządkowe przy domach, uporządkowaliśmy boisko do grania w piłkę nożną.Był też wyjazd do Almaty do parku i kina. Odpoczęliśmy nieco przed powrotem do szkoły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz